Bolesna porażka Żubrów

DSC_5750       Nie tak miał wyglądać pojedynek krakowian z Vikings Oświęcim. Niestety Żubrom nie udało się pokonać gospodarzy z grodu nad Sołą. Porażka 5:3 sprawiła, że oświęcimianie- bezpośredni rywal podopiecznych trenera Wieczorkiewicza w walce o utrzymanie w I lidze MALH zdobyli 3 punkty, zapewnili sobie bezpieczną pozycję przed ostatnią kolejką sezonu zasadniczego ligi a przez to stwarzając zagrożenie zajęcia ostatniego miejsca w tabeli przez krakowian.

     Mecz od początku nie przebiegał po myśli Żubrów. Już w drugiej minucie na ławce kar wylądował Bartłomiej Krzysztyński i przyjezdni musieli skupić się na grze defensywnej. To osłabienie udało się obronić, jednak wkrótce oświęcimianie dopięli swego.  W szóstej minucie spotkania, jego wynik po zespołowej akcji otworzył Marcin Grzebinoga. Niestety dalej w tej tercji było tylko gorzej dla Żubrów. Gdy zegar meczowy wskazał ósmą minutę gry po raz kolejny do głosu doszły gospodarze. Gole autorstwa kolejno Bartłomieja Szpakowskiego oraz Wojciecha Jarnota sprawiły, że krakowianie przegrali pierwszą tercje 3:0.  Tak wysokie prowadzenie oświęcimian po pierwszej tercji miało spory wpływ na dalszy przebieg meczu.

    Druga tercja była bardziej udana dla Żubrów. Mimo prób z obu stron wynik, żadnej z nich nie udawało się zmusić bramkarza do kapitulacji. Dopiero na dwadzieścia pięć sekund przed końcem tercji, gdy Maciej Mazur odsiadywał swoje karne minuty za podcinanie, Żubrom udało się zaliczyć pierwsze trafienie. Mirosław Mrowiec po dobrze rozegranej przewadze strzałem z linii niebieskiej pokonał bramkarza Vikingów.

      Trzecia tercja to prawdziwy festiwal okazji bramkowych z obu stron. Sporo z nich padło łupem bramkarzy, lecz nie raz zdarzało się, że krążek znajdywał drogę do bramki. Pierwszą taką okazje wykorzystał Tomasz Bruzda. To oznaczało, że Żubry znów muszą odrabiać trzy bramkowy deficyt. Jednak w takich sytuacjach krakowianie nie zwykli się poddawać. Dwie minuty później krążek we własnej tercji przechwycił Michał Sobolewski, przejechał z nim przez całą długość lodowiska i oddał go do nie pilnowanego Macieja Tybuszewskiego, który zaliczył w tej sytuacji trafienie. Niestety radość krakowian nie mogła trwać długo, gdyż niecałe 60 sekund później Wojciech Korczyk trafił do siatki i na tablicy świetlnej ukazał się wynik 5:2. Gdy mecz miał się już ku końcowi świetną zespołową akcje przeprowadziło trio  Kubas, Korzeniowski, Tybuszewski, przez udało się zmniejszyć rozmiary porażki do różnicy dwóch goli.

    Porażka ta sprawia, że szansę na grę w fazie play-off Żubrów maleją do minimum. Do końca sezonu zasadniczego pozostaje tylko jedno spotkanie z Unią Oświęcim Amatorami, i nie ma mowy aby Żubry ten mecz przegrały, jeśli chcą pewnie utrzymać się w I lidze. Inny scenariusz nie wchodzi w grę.

 

Vikings Oświęcim- Żubry Kraków 5:3(3:0,0:1,2:2)
1:0- Marcin Grzebinoga- Grzegorz Romański, Tomasz Krzempek(05:47)
2:0- Bartłomiej Szpakowski- Waldemar Gryszan (08:00)
3:0- Wojciech Jarnot- Tomasz Walusiak, Łukasz Łabaj (08:49)
3:1- Mirosław Mrowiec- Adam Lubowiecki  (29:35)
4:1- Tomasz Bruzda (39:38)
4:2- Maciej Tybuszewski- Michał Sobolewski (41:31)
5:2- Wojciech Korczyk-Bartłomiej Szpakowski,  Łukasz Łabaj (42:24)
5:3- Krzysztof Kubas- Marek Korzeniowski,  Maciej Tybuszewski (44:28)

 

Skład Żubrów:
Suder- Pilch, Surówka(2), Gacek, Zieliński, Długosz- Mrowiec(2), Krzysztyński(2), Kubas, Korzeniowski, Lubowiecki- Tybuszewski, Szostak, Sobolewski
Trener: Krzysztof Wieczorkiewicz