Zdecydowały karne

DSC_557817 stycznia bieżącego roku na tafli krynickiego Mosir-u, w spotkaniu Małopolskiej Amatorskiej Ligi Hokejowej, 3 tercje regulaminowego czasu gry nie wystarczyły by wskazać zwycięzcę. Na rozstrzygnięcie pojedynku Diabłów Krynica oraz Żubrów Kraków trzeba było  czekać aż do serii rzutów karnych, w których górą byli gospodarze.

    Pierwsza tercja rozpoczęła się dość niemrawo w wykonaniu obu ekip. Wiele akcji było niwelowanych w zarodku, podania często były niecelne, co wpłynęło na to, że bardzo długo utrzymywał się bezbramkowy remis. Do tego Żubry musiały się kilkakrotnie bronić w czwórkę. Niemoc strzelecką na cztery minuty przed końcem pierwszej tercji przełamał Maciej Tybuszewski, który po zespołowej akcji z Grzegorzem Szostakiem i Pawłem Długoszem, umieścił krążek między parkanami zaskoczonego bramkarza gospodarzy. To trafienie podrażniło ambicje Diabłów, którzy w przeciągu minuty zdołali wyrównać dzięki bramce Tomasza Majchrzaka. Trzydzieści sekund po tym zdarzeniu  gospodarze wyszli na prowadzenie po solowym rajdzie nie pilnowanego Macieja Gosztyły. Pierwsza tercja zakończyła się wynikiem 2-1.

    Po czyszczeniu lodu i zmianie stron, gra nie zmieniła bardzo swojego oblicza. Żubry próbowały zmienić wynik spotkania, lecz przez dłuższy czas im się to nie udawało. Również Diabły próbowały podwyższyć prowadzenie, lecz na wysokości zadania stawał krakowski blok defensywny, a gdy jemu zdarzały się pomyłki sytuacje ratował świetnie dysponowany bramkarz Żubrów. W 28 minucie duetowi Lubowiecki- Kubas udało się wyjść z kontrą przeciwko samotnemu obrońcy Diabłów. To co się stało później w tercji ofensywnej słynny kanadyjski trener i ekspert Don Cherry skwitowałby stwierdzeniem ?Kid?s don?t do that?, co w luźnym tłumaczeniu znaczy ?Nie grajcie w ten sposób?. Bierności defensorów oraz nieudanym próbom zamrożenia krążka przez bramkarza Diabłów Adam Lubowiecki zawdzięcza to, że krążek mimo wszystko wylądował w siatce. W dalszej części tercji żadna ze stron nie potrafiła stworzyć sobie dogodnej sytuacji do uzyskania prowadzenia i na zakończenie drugiej odsłony spotkania drużyny zjechały remisując dwa do dwóch.

    Ostatnia część regulaminowego czasu gry rozpoczęła się bardzo intensywnie. Na tafli dominowała twarda, agresywna walka o każdy krążek. Obie drużyny chciały przechylić szalę zwycięstwa na własną stronę. Czasem w dążeniu do zdobycia gola zawodnicy posuwali się do fauli, co jednak w przeciwieństwie do ostatniego pojedynku tych drużyn nie skutkowało zdobywaniem bramek w przewadze. W tym miejscu trzeba podkreślić znakomitą pracę jaką w boksie wykonał trener Żubrów, Krzysztof Wieczorkiewicz, który przez cały mecz dyrygował poczynaniami drużyny i w kluczowych momentach potrafił dokonywać zmian. Gdy na zegarze meczowym do końca trzeciej tercji pozostawały sekundy szansę na zdobycie zwycięskiego gola mieli Grzegorz Szostak oraz Bartłomiej Pilch, lecz w obu sytuacjach zabrakło szczęścia.
Po końcowej syrenie na taflę wyjechał Krzysztof Kubas, aby wykonać jako pierwszy rzut karny. Jego uderzenie jednak było niecelne. Po drugiej stronie lodu kapitan Diabłów strzelił w słupek. W następnej serii Maciej Tybuszewski zdołał położyć bramkarza i umieścić obok niego krążek. Niestety zawodnik Bartłomiej Hopej również pokonał bramkarza. Następny do krążka podjechał Grzegorz Szostak i strzałem w okolice lewego słupka pokonał Piotra Tymińskiego. Po raz kolejny po strzelonym karnym dla Żubrów, bramkę również zdobywa Krynica. Trzecia seria rzutów karnych nie wyłoniła zwycięzcy. Do czwartej serii drużyny przystąpiły w odwrotnej kolejności. Ponownie swoją szansę wykorzystał Bartłomiej Hopej. Gdy na środek tafli podjeżdżał Maciej Tybuszewski emocje sięgały zenitu. Jednak jego próba pokonania bramkarza Diabłów spełzła na niczym. Mecz zakończył się wynikiem 3-2 dla gospodarzy.

    Wynik ten można uznać za sukces dla Żubrów. Nie był to najlepszy mecz w ich wykonaniu i głównie dzięki postawie bramkarza zawdzięczają zdobycie punktu. Ofensywnie dziś goście nie pokazali zbyt wiele, niewątpliwie nad tym aspektem gry będzie trzeba popracować. W drużynie Żubrów zadebiutował Paweł Długosz, i w swoim ?chrzcie? zagrał poprawnie.

Diabły Krynica- Żubry Kraków 3:2k (2:1, 0:1, 0:0, 1:0)
0:1- Tybuszewski, Szostak (11:15)
1:1- Majchrzak (12:28)
2:1- Gosztyła (13:02)
2:2- Lubowiecki-Kubas (28:35)
3:2- decydujący karny- Hopej (45:00)

Skład Żubrów:
Krzysztyński,Mrowiec,Kubas(6), Korzeniowski(2), Lubowiecki(12)- Pilch, Surowka, Długosz, Szostak, Tybuszewski- Gacek, Sobolewski(2), Hachoud